H. Majchrzak, PSE Operator: ryzyko deficytu mocy w 2016 r.

http://www.wnp.pl/wiadomosci/,180405.html

– Według naszych aktualnych analiz, z ryzykiem ograniczenia poboru mocy w Polsce należy się liczyć w okolicach 2016 roku, ale czy faktycznie będziemy musieli się z nim zmierzyć zależy od bardzo wielu czynników, a w tym od popytu na energię, czy pogody, a w końcu od realizacji planów budowy nowych mocy – mówi Henryk Majchrzak, prezes zarządu PSE Operator.

Czy spowolnienie gospodarcze oznaczające spadek zapotrzebowania na energię elektryczną daje PSE Operator oddech?

– Nie widzimy tego. Zapotrzebowanie na moc miało dotychczas tendencję wzrostową, a zwłaszcza zapotrzebowanie szczytowe. W okresach szczytowego zapotrzebowania na energię brakuje nam bezpiecznych rezerw mocy. W tym roku zimą padł rekord zapotrzebowania na moc, które wyniosło blisko 26 tys. MW i spodziewamy się, że tej zimy zapotrzebowanie na moc może być jeszcze większe. Spowolnienie gospodarcze nie oznacza, że nowe moce w Polsce przestały być potrzebne.

Na jakim poziomie są rezerwy mocy w Polsce?

– W Polsce rezerwy mocy są na poziomie wystarczającym tylko do zachowania norm wynikających z regulacji systemowych. Nasze rezerwy mocy nie dają nam pełnego komfortu, jeśli chodzi o pracę systemu elektroenergetycznego. Zdarzają się sytuacje, że bezwzględnie wymagany poziom rezerw jest zaledwie nieznacznie przekroczony.

Ile to jest w przeliczeniu na megawaty?

– Generalnie wymagany obecnie poziom rezerw operatora w horyzoncie miesięcznym to 3,5 – 4 tys. MW i jest on w zasadzie dotrzymywany. Niestety rezerwy te znacznie topnieją w miarę skracania horyzontu czasowego. Faktycznie dostępny poziom rezerw jest inny w każdym dniu i w każdej godzinie. Zdarza się, że rezerwy spadają do około 1000 MW, a to jest absolutne minimum.

Jak obecnie ocenia pan ryzyko wystąpienia deficytu mocy w latach 2015-2016, czyli okresie najczęściej wskazywanym?

– Według naszych aktualnych analiz z ryzykiem ograniczenia poboru mocy w Polsce należy się liczyć w okolicach 2016 roku, ale czy faktycznie będziemy musieli się z nim zmierzyć zależy od bardzo wielu czynników, a w tym od popytu na energię, czy pogody, a w końcu od realizacji planów budowy nowych mocy. W każdym razie do 2016 roku nie licząc OZE mają powstać nowe bloki energetyczne o łącznej mocy około 1000 MW – we Włocławku i Stalowej Woli. W konsekwencji – także w scenariuszu, gdy zostaną zrealizowane terminowo – w 2016 roku i tak pojawia się ryzyko deficytu mocy. Polskie firmy energetyczne mają w planie likwidację do 2015 roku jednostek wytwórczych centralnie dysponowanych o mocy około 3500 MW i kolejnych jednostek o mocy około 400 MW. Do roku 2020 są to odpowiednio wartości około 5300 MW i około 1100 MW. Nie patrzymy na to biernie.

Co może zrobić PSE Operator żeby ograniczyć ryzyko wystąpienia deficytu mocy w Polsce?

– Realizacja naszych planów i już rozpoczętych działań oznaczałaby przesunięcie ryzyka wystąpienia deficytu mocy w Polsce na lata 2018-2019. Jak wiadomo prowadzimy przetarg na odpłatną redukcję mocy odbiorców na nasze polecenie. To jest przetarg na 200 MW, a w sumie chcemy zakontraktować 500 MW. Jeśli rynek odpowie na naszą aktualną propozycję, a zainteresowanie jest, to będziemy ogłaszać kolejne przetargi. Ponadto przygotowujemy się do wprowadzenia na rynku bilansującym możliwości składania przez odbiorców ofert redukcji obciążenia. Te nowe możliwości będą dostępne w 2014 roku. Prowadzimy też prace, które niedługo będą skutkowały wzrostem możliwości importu energii do Polski i wzrostem mocy interwencyjnych.

Projekt nowego prawa energetycznego mówi, że na wasz wniosek, a za zgodą prezesa URE moglibyście zbudować własne interwencyjne źródła. To ma być sposób na moce interwencyjne?

– Należeliśmy do grona inicjatorów tego zapisu. Było to związane z pierwotną koncepcją budowania przez nas interwencyjnych mocy gazowych, ale teraz rozwiązanie, które widzimy polega na tym, że chcemy wykorzystać jednostki wytwórcze, które miałyby być po roku 2015 likwidowane zgodnie z harmonogramami przyjętym przez poszczególne grupy energetyczne. Chcemy przedłużyć okres żywotności tych jednostek i utrzymywać je w dyspozycyjności jeszcze przez kilka lat na wypadek, gdy budowa nowych jednostek będzie się opóźniać. Uważam, że to łatwiejszy i tańszy dla odbiorców sposób pozyskania mocy interwencyjnych niż budowa przez nas nowych źródeł i obecnie preferujemy to rozwiązanie. Z formalnego punktu widzenia do jego wdrożenia potrzeba jest tylko zmiana Instrukcji ruchu i eksploatacji sieci przesyłowej.

Na jakiej zasadzie chcecie dysponować tymi blokami, które mają być odstawiane?

– Ta koncepcja oparta jest o zakup usługi gotowości elektrowni do pracy interwencyjnej. Po prostu pokrywalibyśmy koszty utrzymywania tych jednostek w gotowości i w sytuacji deficytu mocy – zakładamy, że to może być 100 godzin w roku – byłyby na nasze polecenie uruchamiane. Koszt budowy nowych jednostek jest olbrzymi , a jak widać ich wykorzystanie byłoby bardzo małe i jednostkowe koszty energii byłyby bardzo duże. Na teraz sytuacja wygląda tak, że zamiast budować nowe źródła interwencyjne lepiej przedłużyć żywotność starych bloków i poczekać aż powstaną nowe bloki. Zaprosimy do współpracy wszystkie grupy energetyczne.

Zwykle podpisywaliście też awaryjne umowy z operatorami przesyłowymi z sąsiednich krajów. Macie teraz takie umowy?

– Mamy umowy awaryjne z sąsiednimi operatorami , ale dla eliminacji ryzyka deficytu mocy znacznie ważniejsza jest rozbudowa połączeń transgranicznych umożliwiającą wzrostu importu, a w tym awaryjnego. Budujemy most energetyczny Polska-Litwa, który ma być gotowy do 2015 roku i da nam on możliwość importu 500 MW.

A będzie gotowy do 2015 roku i będzie wtedy na Litwie nadwyżka mocy?
– Umowy niezbędne do wybudowania połączenia Polska-Litwa podpisaliśmy i wykonawcy robią wszystko, żeby zdążyć z budową połączenia na czas. Natomiast jeśli chodzi o możliwości importu energii tym połączeniem to nie mam obaw, bo ono da sposobność importu nie tylko z Litwy, ale też od jej sąsiadów oraz krajów skandynawskich, a tam nadwyżki mocy są.

Da się odblokować do 2015 roku dla importu energii granicę polsko-niemiecką?

– Możliwe jest do 2015 roku zbudowanie przesuwników fazowych na granicy polsko-niemieckiej, co zwiększyłoby możliwości importu o 500 MW. To rozwiązanie traktuję jednak jako ostateczne, bo wymagałoby inwestycji rzędu 300 mln zł, czyli byłoby drogie. Z tych powodów rozmawiamy z 50 Hertz, czyli niemieckim operatorem przesyłowym, o zastosowaniu tak zwanego wirtualnego przesuwnika fazowego. Chodzi o rozwiązanie polegające na takim zorganizowaniu pracy niemieckich elektrowni, żeby zapewniało nam możliwości importowe na takim poziomie jak instalacja przesuwnika fazowego, czyli rzędu 500 MW.

Jak przebiegają rozmowy z 50 Hertz?

– Nieco się opóźniają, ale patrząc z naszego punktu widzenia już muszą być finalizowane. Najbliższe miesiące będą rozstrzygające. Jeśli się porozumiemy z 50 Hertz to w I kwartale 2013 roku, po przeprowadzeniu testów, będziemy wiedzieli, czy wirtualny przesuwnik fazowy się sprawdzi. Gdyby się nie sprawdził lub gdybyśmy nie uzyskali porozumienia to naturalną konsekwencją będzie decyzja o budowie przesuwnika fazowego. Tak, czy inaczej możliwości importowe z Niemiec zwiększymy do 2015 roku o 500 MW.

Wzrost możliwości importu o 1000 MW do 2015 roku to sporo, a czy nie da się go jeszcze powiększyć we współpracy z Ukrainą?

– Działa importowe połączenie Dobrotwór -Zamość o mocy około 200 MW. Z niego nic już więcej nie wyciśniemy, ale jesteśmy na dobrej drodze, żeby zwiększyć do 2015 roku możliwości importu energii z Ukrainy o 300 MW. Chcemy do tego wykorzystać nieczynną obecnie linię 750 kV Rzeszów -Chmielnicka spinając ją z elektrownią w Dobrotworze. W tej sprawie mamy do końca roku podpisać porozumienie z Ukrainą i moim zdaniem do końca 2015 roku na pewno wzrosną możliwości importu energii z Ukrainy o 300 MW. Za następne dwa lata mogą być zwiększone jeszcze o 400 MW, ale to już wymagałoby budowy wstawki prądu stałego.

Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: