B. Regulski, IGCP: zyskowność ciepłownictwa bliska zeru

http://www.wnp.pl/wiadomosci/174292.html

– Mimo że od momentu wejścia w życie zasad ustalania cen na usługi związane z zaopatrzeniem w ciepło minęło już blisko 13 lat, to nadal proces ustalania cen i stawek opłat, zwany potocznie taryfowaniem, należy do najtrudniejszych procedur związanych z prowadzeniem działalności ciepłowniczej – mówi Bogusław Regulski, wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

– Nasze badanie pokazało, że średnia zyskowność sprzedaży brutto, liczona jako stosunek zysku brutto do przychodów ze sprzedaży ze wszystkich rodzajów działalności, wyniosła w ciepłownictwie w 2011 roku około 4,3 proc. Natomiast średni wskaźnik zyskowności sprzedaży w zakresie samej tylko działalności ciepłowniczej wyniósł jedynie 1,8 proc. To jest potwierdzenie, że kolejny rok od już wielu lat zyskowność ciepłownictwa oscyluje wokół zera i nie jest to oczywiście dobra wiadomość – mówi Bogusław Regulski, wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

– Dokonaliście państwo oceny sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstw ciepłowniczych za 2011 rok na bazie danych członków Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Ile firm wzięło udział w badaniu?

– Raport powstał na podstawie grupy badawczej o liczebności 166 podmiotów. Wprawdzie ogółem do systemu jakiekolwiek dane wprowadziło około 190 podmiotów, jednakże weryfikacja wniesionych informacji spowodowała obniżenie ich ilości. Ważną cechą zbadanej grupy jest fakt, iż są to przedsiębiorstwa zajmujące się przesyłaniem i dystrybucją ciepła, pochodzącego zarówno ze źródeł własnych jak również zakupionego od dostawców zewnętrznych, a co za tym idzie sprzedażą ciepła do odbiorców końcowych. Nie ma w tej grupie elektrociepłowni, których wyniki zawyżają średnie dane o kondycji ekonomicznej ciepłownictwa.

Jaka jest ta kondycja?
– W 2011 roku w analizowanej grupie firm około 10 proc. badanych przedsiębiorstw zanotowało stratę bilansową brutto na całości swojej działalności, ale już działalność gospodarcza związana z zaopatrzeniem w ciepło zakończyła się stratą dla ponad 44 proc. przedsiębiorstw. To jest zjawisko niepokojące, bo pokazuje, że blisko połowa firm ciepłowniczych traci na działalności podstawowej.

Jakie przedsiębiorstwa ciepłownicze najczęściej ponoszą straty?

– Największy odsetek przedsiębiorstw ciepłowniczych wykazujących stratę na działalności podstawowej odnotowaliśmy wśród firm o sprzedaży rocznej na poziomie 100 -250 tys. GJ, a przekroczył on 50 proc. Najlepiej jest w dużych firmach, o sprzedaży ponad 1500 tys. GJ rocznie. W tej grupie odsetek firm ze stratą na działalności podstawowej wyniósł około 20 proc. To najprawdopodobniej skutek efektu skali , który występuje w ciepłownictwie, ale zapewne także restrukturyzacji związanej z prywatyzacją, bo to w grupie największych firm ciepłowniczych jest najwięcej sprywatyzowanych. Natomiast pewną zagadką jest, że bardzo często straty na działalności podstawowej wykazywały firmy będące właścicielami źródeł produkcji ciepła. W tej grupie firm odsetek firm nierentownych na poziomie działalności podstawowej wyniósł około 70 proc. i wytłumaczenie tego będzie wymagało dodatkowych analiz. Jednym z powodów jest zapewne wpływ dynamicznych zmian cen paliw, a przede wszystkim węgla, których nie dało się skompensować w cenach ciepła z powodu przedłużających się w URE procesów taryfikacyjnych.

Branża często wskazywała jako problem czas zatwierdzania taryf przez URE. Co pokazało badanie w tej sprawie?

– Mimo że od momentu wejścia w życie zasad ustalania cen na usługi związane z zaopatrzeniem w ciepło minęło już blisko 13 lat, to nadal proces ustalania cen i stawek opłat, zwany potocznie taryfowaniem, należy do najtrudniejszych procedur związanych z prowadzeniem działalności ciepłowniczej. Średni czas zatwierdzania taryf w roku 2011, liczony od momentu złożenia wniosku taryfowego do zatwierdzenia taryfy, wyniósł aż 83 dni, co jak na 13 rok regulacji jest zjawiskiem co najmniej dziwnym i niepokojącym, a ma też wymiar ekonomiczny. Opóźnienie w przenoszeniu do taryfy wzrostu uzasadnionych kosztów działania firm takich jak podwyżki cen węgla, czy gazu to przymuszanie firm do kredytowania odbiorców, a to się odbija negatywnie na wynikach.

Zyskowność przedsiębiorstw ciepłowniczych nadal jest niska?

– Nasze badanie pokazało, że średnia zyskowność sprzedaży brutto, liczona jako stosunek zysku brutto do przychodów ze sprzedaży ze wszystkich rodzajów działalności, wyniosła w ciepłownictwie w 2011 roku około 4,3 proc. Natomiast średni wskaźnik zyskowności sprzedaży w zakresie samej tylko działalności ciepłowniczej wyniósł jedynie 1,8 proc. To jest potwierdzenie, że kolejny rok od już wielu lat zyskowność ciepłownictwa oscyluje wokół zera i nie jest to oczywiście dobra wiadomość. Możliwości inwestycyjne ciepłownictwa nadal są niewielkie i średni wskaźnik dekapitalizacji środków trwałych, liczony jako stosunek wartości środków trwałych netto i brutto, wyniósł 55 proc. w roku 2011 i też utrzymuje się już od lat na zbliżonym poziomie.

Jaka była w ubiegłym roku skala inwestycji?
– Analizowane przedsiębiorstwa przeznaczyły w 2011 roku na inwestycje środki w wysokości około 1 279 mln złotych, z czego na inwestycje w działalność energetyczną 996 mln złotych. Oceniam, że aby nadrobić opóźnienia, zmniejszyć wyraźnie poziom dekapitalizacji majątku ciepłownictwo powinno inwestować rocznie 3-4 razy więcej niż w 2011 roku.

W porównaniu z 2010 rokiem inwestycje wzrosły?

– Ciepłownictwo w 2011 roku odnotowało wzrost inwestycji, ale to dzięki temu, że pula środków pomocowych istotnie wzrosła, a nie dlatego, że kondycja branży się poprawiła. To wymaga podkreślenia, bo gdy środki pomocowe, które są zresztą trudno dostępne dla małych i najmniej rentownych firm, skończą się to możemy zanotować znaczne wyhamowanie inwestycji. Inna sprawa, że teraz wiele przygotowanych inwestycji jest wstrzymywanych, bo nie ma pewności, czy będzie i na jakim poziomie utrzymane wsparcie dla kogeneracji.

Efektywność zatrudnienia w ciepłownictwie rośnie, czy spada?
– Wartość typowego miernika efektywności zatrudnienia – przychodu ogółem na zatrudnionego – w roku 2011 wyniosła średnio 395,6 tysiąca złotych, z czego z działalności energetycznej 342,6 tysiąca złotych. Natomiast inny wskaźnik efektywności – zysk netto na zatrudnionego, kształtował się w roku 2011 średnio na poziomie około 14,0 tysięcy złotych. Naturalnie, mówiąc delikatnie, to nie jest wynik satysfakcjonujący, ale jak wcześniej powiedziałem branża ma bardzo niską rentowność i to się przekłada na wskaźniki efektywności.

Słucham pana i mam wrażenie, że ciepłownictwo jako branża kolejny rok właściwie przedreptało w miejscu, a jaka jest pana ogólna ocena sytuacji ciepłownictwa w Polsce?

– Jeśli chodzi o kondycję ekonomiczną to ciepłownictwo w Polsce od kilku lat w zasadzie stoi w miejscu. Osiąga raz trochę lepsze wyniki, a raz trochę gorsze, ale ciągle charakteryzuje się niską rentownością. Rośnie, choć powoli, skala inwestycji i to jest pewien pozytyw, ale podkreślę raz jeszcze, że wzrost inwestycji to skutek większej dostępności do środków pomocowych, a nie poprawy kondycji sektora. Rośnie również, i to jest bardzo istotne, jakość obsługi odbiorców ciepła i ilość przyłączonych obiektów. Co do sprzedaży ciepła, to w tym obszarze zauważamy pewną stagnację, będącą wypadkową efektów racjonalizacji zużycia ciepła z jednej strony i przyłączania nowych klientów z drugiej, ale w przeciwieństwie do niskiej rentowności, to na rynku ciepła normalne zjawisko i nauczyliśmy się z tym żyć.

Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: